poniedziałek, 8 marca 2010

Ile pracy zajmuje i ile można zarobić na pozycjonowaniu stron?

Witam,

Ostatnio pisałem o tym co to takiego agencja interaktywna. Dziś, w związku z tym że mam chwilę czasu postanowiłem przysiąść do mojego bloga i napisać co nie co na temat pozycjonowania. A może dokładniej tego ile czasu zajmuje pozycjonowanie.
Otóż, nie chciałbym się zagłębiać w pełną wiedzę dotyczącą tego procesu. Jest to bowiem wiedza dosyć rozległa. Postaram się podsumować jedynie to jakie czynności i jak często trzeba wykonywać by wysunąć daną stronę przy określonej frazie na pierwsze miejsce wyszukiwań Google.
Otóż istotnym elementem pozycjonowania jest tworzenie zaplecza, czyli różnego rodzaju stron śmieciowych, blogów itp w którym raz na jakiś czas trzeba napisać jakiś oryginalny teks w ilości słów przekraczających 1000. Zatem mając obszerne zaplecze może to być około 30 minut pracy dziennie. Do tego trzeba by dodać czas jaki spędzamy na wpisach do katalogów co dodatkowo zwiększa naszą pozycje. Zatem, niech będzie to godzina dziennie.
Optymalnie zatem 1 osoba pracująca 8 godzin dziennie byłaby w stanie wykonywać pozycjonowanie (na spokojnie) dla około 8 firm. Stawki za pozycjonowanie są oczywiście różne, w zależności od ilości fraz do trudności ich wy pozycjonowania.
Przyjmijmy, że każda firma płaci nam za to m-cznie od 200 do 1000 złotych ... zatem średnia wychodziłaby po 600zł miesięcznie razy 8 firm czyli suma sumarum jakieś 4800 zł przychodu. Niestety liczyć musimy się również z wydatkami, głównie w postaci serwerów dedykowanych, które są w tym przypadku bardzo istotne oraz kosztami naszego utrzymania (Zus's, srusy i takie tam inne sprawy, no i oczywiście reklama).
Zatem można by śmiało przyjąć, że nawet 2000 zł to nasze koszta m-czne. Czyli mając "komplet" klientów udałoby się nam zarobić optymalnie koło 3000zł ... czy to dużo za tak żmudną pracę? Nie mi to oceniać.

czwartek, 25 lutego 2010

Agencja Interaktywna ?

No właśnie. Co to takiego agencja interaktywna jednym kojarzy się z agencją ochrony mienia a innym z agencją towarzyską.
Może dlatego, że owa nazwa nie jest aż tak popularna jak na zachodzie. Agencja interaktywna to tak naprawdę firma zajmująca się projektowaniem serwisów www, e-marketingiem, usługami B2B w zakresie internetu, tworzeniem identyfikacji wizualnej (tzw. Corporate Identity) czy też tzw e-commerce czyli mówiąc prościej "handlem elektronicznym"
Zatem jeśli chcecie aby ktoś wykonał dla was np sklep internetowy, zaprojektował logo waszej firmy czy też ulotki na potrzeby waszej kampanii reklamowej Agencja Interaktywna jest właśnie firmą świadczącą tego typu usługi.
Owszem bardzo często spotyka się tzw freelancerów (wolnych strzelców?), którzy pracują sami i posiadają na tyle rozległą wiedzę by wszystko wykonać samemu nie mniej jednak jakość tego rodzaju usług stoi nieraz pod znakiem zapytania. Agencje Interaktywne mają to do siebie, że zatrudniają kliku do kilkunastu specjalistów wykwalifikowanych w danej dziedzinie (grafików, programistów, specjalistów od marketingu i reklamy itp).
Zatem obiektywnie można dojść do wniosku iż wraz z wykonaniem usługi przez taką agencję zarówno cena jak i jakość usług wzrastać będzie w porównaniu z freelancerem, który nie potrzebuje jako jedna osoba równie dużych nakładów finansowych na funkcjonowanie.
Wybór, który posiadamy to jakby kwestia niskiej jakości i niższej ceny do wyższej jakości do wyższej ceny. Oczywiście bywa z tym różnie, nieraz zdarzy się ktoś tak genialny, ktoś kto wykona dany projekt równie dobrze jak zespół profesjonalistów i w dodatku za niższą cenę. Niemniej jednak zaryzykuję twierdzenie, że około 90% tak zwanych freelancerów oferuje usługi na niskim poziomie.
Można wziąć przykład z firm, które zatrudniają jednego informatyka odpowiedzialnego za firmową stronę internetową i obsługę oprogramowania w firmie. W większości są to osoby, tworzące swoje projekty na tak niskim poziomie, że owe firmowe strony internetowe nie spełniają kompletnie powierzonych im funkcji. Są nie widoczne w sieci, ba nawet nieraz po wpisaniu nazwy firmy nie idzie jej znaleźć:P nie obsługują wszystkich przeglądarek internetowych, rozdzielczości monitorów, są mało funkcjonalne, nie estetyczne itd itp ... no ale co z tego skoro pan prezes uważa, że informatyk jest wykształcony, stronę internetową mają a usługi agencji interaktywnej nie są mu do niczego potrzebne.
Ale co zrobić jeśli ktoś nie chce się rozwijać? Nikogo się do tego nie zmusi:)

piątek, 19 lutego 2010

Prace nad serwisem internetowym

Zapracowany ten tydzień oj zapracowany, siedzę nad nowymi projektami i dłubię co nie co nad jednym serwisem internetowym. Być może w przyszłym tygodniu uda mi się przysiąść (jak to mówi mój znajomy) i napisać coś ciekawego o stronach www.

czwartek, 11 lutego 2010

Dobra a zła strona internetowa

W ostatnim wpisie poruszyłem temat źle napisanych stron internetowych. Nie dokładnie o tym był tamten post, dlatego też teraz postanowiłem nieco bardziej się rozpisać czym jest tak w zasadzie dobra strona internetowa a czym jest zła.
Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że strona internetowa to znacznie więcej niż widać na pierwszy rzut oka. Wygląd to jedna kwestia! Innymi ważnymi cechami witryny internetowej są:
  • jakość kodu [(x)html, css, js]
  • kompatybilność z przeglądarkami [chociaż z IE6, 7 oraz resztą, która rozumie co to standard]
  • mechanizm zarządzający treścią [CMS]
  • jakość tekstów na stronie
  • funkcjonalność strony i jej dostępność
Może nie po kolei wymieniałem, ale to nie jest istotne. Czym jest jakość kodu? Chodzi o jego poprawność, oraz przejrzystość. Dobry kod będzie dobrze interpretowany przez współczesne przeglądarki (Firefox, Opera, Safari, Chrome czy IE8), ale i będzie działać na starych przeglądarkach z masą błędów (IE6, IE7) czy też na niestandardowych (o ile można to tak nazwać) przeglądarkach (przeglądarki na telefony komórkowe, tekstowe czy dla osób niepełnosprawnych czy inne jak przeglądarki w TV). To wszystko łączy się też z dostępnością strony. A co my z tego widzimy? Zakładam, że wchodzimy na stronę przez IE7 (dość popularny jeszcze... zwłaszcza w firmach). Strona wyświetla się dobrze... niby... IE7 ma wiele błędów w renderowaniu stron internetowych i wiele rzeczy interpretuje na swój sposób. IE6 np. może nie wyświetlić niektórych grafik czy wyświetlić je źle (pliki PNG) a inne przeglądarki w ogóle rozłożą stronę na łopatki. Jeżeli napisało się zły kod JavaScript to nie zadziała on na innych przeglądarkach i może być strona na nich po prostu nie funkcjonalna czy w ogóle nie działać! Napisanie kodu strony to jedna sprawa... zupełnie inną kwestią jest potem ten kod dostosować do innych przeglądarek.
Kolejną sprawą jest funkcjonalność. Często zdarza się, że na stronach nie można czegoś znaleźć, albo nie wiadomo jak coś zrobić. Bardzo źle to działa na odwiedzających i zniechęca do strony. Po części łączy się to z treściami na stronie. Np. instrukcja jak coś można na stronie przetestować. Zdarza się, że niby treść jest w widocznym miejscu, ale jest niezrozumiała a najważniejsza informacja jest na samym końcu (gdzie mało kto dotrze przez niezrozumiałą treść). Częstym jest stosowanie kilku menu na stronie (np. osobne na informacje różne, osobne na ofertę). Zdarza się też, że czasem na stronie znajduje się wiele menu bez jakiegoś sensownego podziału. Często też trzeba się nagimnastykować by znaleźć stronę z danymi kontaktowymi, a o mapie strony nie wspomnę.
Ostatnią kwestią jest system zarządzania treścią. Czasami są to 'gotowce', często potem nieaktualizowane i podatne na ataki. A czasem wesoła twórczość programisty. Kod w którym połapie się tylko on sam i to tylko w momencie jak go tworzy, bo za jakiś czas będzie się zastanawiać co to on miał na myśli. Często też nie trzyma się taki programista żadnych standardów i nawet komentarzy nie zostawia, które pozwoliły by łatwiej zorientować się w kodzie.
Na koniec poruszę od siebie jeszcze kwestię graficzną. Bardzo często spotykałem się ze stwierdzeniami, że na stronie powinno się coś ruszać, zaświecić itp. bo klienci to lubią. "Wiesz, najeżdża coś na pół strony i dży dży dży (oplucie monitora) zabłyszczy". A przeciętna osoba co przyjdzie odwiedzić taką stronę czego będzie oczekiwała? Błyskotek na pół strony czy informacji? Odpowiedź chyba prosta.

Dziękuję
Pozdrawiam
Do napisania

piątek, 5 lutego 2010

Tworzenie nowej strony

Witam

Zabrałem się ostatnio za tworzenie nowej strony internetowej. Nie będę oczywiście podawać tutaj linków do niej bo chciałbym zachować anonimowość. Nadmienię jednak co nie co o tym jak kształtuje się cały schemat prac nad budową takiej strony.
Jak wiadomo, pierwsze co trzeba posiadać by projektować strony www to wiedza. Tak, dokładnie bez wiedzy możemy sobie bądź to podłubać w nosie bądź też popisać sobie na jakimś blogu wordpress'ie czy gotowym CMS'ie.
No ale skoro zależy nam na własnej, autorskiej, niepowtarzalnej, niesamowitej twórczości to trzeba niestety posiadać wiedzę. Wiedzę i umiejętności. No i komputer ... choć i klawiatura z myszką też się przyda.
Umiejętności oczywiście nabywa się z czasem, choć zdarzają się i tacy, którzy wcale ich nie nabywają.

Jeśli chodzi o wiedzę to na początek trzeba się nauczyć html oraz css. Jeśli nauka tych języków nas nie znudzi i nie zniechęci to warto podszkolić się później w javascript oraz php (opcjonalnie we flash'u).
W ogóle nie mogę wyjść z podziwu jak nie które osoby jarają się stronkami we flashu. Zobaczą jakiś bajer typu galerię 3D i mówią do mnie "zobacz jaka cudna stronka" ... no to patrzę i co widzę. Ano to, że w mojej przeglądarce firefox 3.6 menu znika gdzieś u dołu do połowy napisów, nie można jej scrollem w dół przesunąć i odczytać co jest napisane. Oddalanie ani przybliżanie ekranu też nie działa. Odpalam IE testera (taki program do przeglądania poprawności wyświetlania strony we wszystkich wersjach Internet Explorera) a tu na każdej stronie wyskakuje "błąd skryptu javy" :P
Wchodzę w końcu poirytowany w tą cudną galerię no i widzę jakiegoś gotowca ściągniętego z netu. W dodatku gotowiec z galerią nie tyle nie znajduje się na stronie serwisu (ani też na jakiejkolwiek podstronie) tylko przekierowuje na podstronę firmy projektantów wuwuwu :D
Nie ma to jak mieć smykałkę artystyczną i nie znać się na programowaniu. To, że w html masa błędów to nic ważne, że klient tego gołym okiem nie widzi. A jak nie widzi to wsio jest OK. A za miesiąc czy dwa wrzucą nową przeglądarkę na rynek i się okaże, że te błędy to jednak na tyle rażące, że aż strach pomyśleć co to za amator robił:)

Pozdrawiam

czwartek, 4 lutego 2010

Witam na moim Blogu

Heloł Heloł pszczółki moje kochane ... Jak to zwykła mówić niegdyś Wiesia Warszawska z programu Lalamido (Ci starsi powinni jeszcze pamiętać a młodsi zawsze na YouTube mogą poszukać:P)

Tak więc, Witam wszystkich na moim blogu "Internet w Internacie". Będę w nim oczywiście pisał o ciekawostkach związanych z moją pasją jaką jest internet. Nie chciałbym aby był to jakiś internetowy serwis informacyjny wolałbym raczej aby był to zbiór luźno opisanych przemyśleń z zakresu projektowania stron www, pozycjonowania, programowania czy też grafiki komputerowej.

W internacie oczywiście nie mieszkam bo z jednej strony jestem za stary na studiowanie a z drugiej strony zbyt głupi:P Chociaż czasem myślę sobie, że fajnie by było pożyć na nowo życiem studenckim. Niestety lata już nie te, wątroba siada, penis nie staje (żart taki:P) więc trzeba pracować i jeszcze raz pracować.

To by na tyle było jeśli chodzi o wstęp. Mam nadzieję, że się wam spodoba. A jak się nie spodoba to płakać przecież nie będę co nie? W końcu to mój blog i moje kredki.

Pozdrawiam ;)